Dlaczego Linuk$ nie nadaje się dla przeciętnego użytkownika?
To pytanie retoryczne można przebić, i zmienić na takie:
Dlaczego Windows/MacOSX nadają się dla przeciętnego uzytkownika?
To teraz nalezy zapytać kim jest przeciętny uzytkownik?


A to jest osoba, bliżej niesprecyzowana, która nie spędza
połowy swojego życia w internecie, toczy swój zywot w tzw. realu,
a z komputerów korzysta w pewnych określonych celach.
Te cele są zależne często od wieku i stanu psychicznego danej osoby.

Tak więc, mając zaczynając od dzieci, co jest dla nich najbardziej przydatne?

Najpewniej z aplikacji, to Paint – jest łatwy i intuicyjny, nie wymaga wiele myślenia,
do tego jest rosto zbudowany, stąd mimo,
że często wyśmiewany przez zaawansowanych uzytkowników,
jest od razu dostępny w systemie i najprościej osiągalny dla dzieci.
Kolejną rzeczą która interesuje latorośle, będą pewnie gry z jakiejś CyberMychy,
 i tu zaczynają się schodki, bo sż to gry wyłącznie na platformę Windows,
samo menu startowe potrzebuje jakiegos systemu od Microsoftu…. na tym polu nawet Wine nie pomoże.
Tak więc uznaję, że dzieci nie są grupa docelową Linuk$a.

Może bedzie nią młodzież nastoletnia?

Pomyślmy, ich zywot składa się z Przeglądarki internetowej
i możliwości skopiowania tekstu ze sciaga.pl lub Wikipedzi,
a nastepnie wydrukowanie go w formacie A4 ze zdjęciami kolorowymi i zaniesienie do szkoły….

O ile pierwszą fazę, czyli dotarcie do tekstu oferują zarówno Windows jak i Linuk$,
(o ile Linuk$ potrafi połączyć się z internetem…) o tyle faze następną czyli wydrukowanie tego
przeprowadzić się da w lwiej części wyłącznie na Windows ewentualnie na MacOSX.
Linuk$ drukarek nie lubi.

Inną czynnością w której lubuje się młodzież, sa strzelanki róznego typu.
Traf chce, że NATYWNYM środowiskiem strzelanek (ogólnie wszystkich gier) jest Windows,
tak więc Ci natolatkowie którzy używają Windows, mogą sobie pograć w pełnej wydajnosci i kompatybilności,
a Ci którzy korzystają z Linuk$a, moga pomarzyć, jako że lista emulowanych w Wine gier
nie stanowi nawet setnej części promila tych dostępnych od razu do Windows. Nie wspomnę już o tym,
 że Linuk$ nie będac natywnym środowiskiem, wymaga większej mocy obliczeniowej,
do tego takie emulowane gry sa po prostu wolniejsze.
To powoduje u młodzieży próbującej Linuk$a, frustrację większa niż lagi na łączu….

Przejdźmy do dorosłych, co im potrzeba?

Na pierwszy rzut oka przeglądarkę stron internetowych, oferują je na wszelkie systemy i konfiguracje.
Ale żeby je wykorzystać, trzeba miec dostęp do internetu, a tego nie zawsze użyczymy na Linuk$ie,
do którego najzwyczajniej nie ma wielu sterowników.
Szczególny smutek wywołuje to u Ludzi z jakimś Blueconnectem czy Radiówką….

Inna funkcjonalnością przydatną dorosłym przeciętnym uzytkownikom, są programy odtwarzające np. DVD…
nie ukrywajmy, te na Linuk$a są siermiężne, do tego nie jest ichwiele, podczas gdy dla Windows
mamy wysokie jakościowo Windows Media Player czy WinAmp, czy WinDVD czy inne jakieś CyberLinki…

Działa tu prosta zasada, gdzie jest wysoka konkurencja tam większy wybór, w tym jakościowy…

Pakiety biurowe, nie grają żadnej większej roli, gdyż dwa najpopularniejsze czyli OpenOffice.org
i MS Office2007 działają na Windows, podczas gdy na Linuk$ie tylko ten pierwszy…
Pomijając fakt nielegalnych praktyk, patchowania i emulowania – niezgodnych z licencją producenta,
 Microsoft Office powinien być nieobecny na platformach innych jak MS Windows i MacOSX.

Może Linuks będzie dobry dla firm?

Jest to małoprawdopodobne, gdyż koszt wdrożenia i nauczenia pracowników obsługi systemu Linuk$
jest bardziej ko$ztowny, niż zakup Windows, który o dziwo pracownicy obsługiwać umieją….

Polityka producentów Linuk$a, czyli dajemy za darmo, ale płaćcie nam za wdrożenie,
pomoc i naukę, prowadzi do Ciągłego braku ułatwień. Choćby procesu instalacji.
Gdyby Linuk$ stał się łatwy w obsłudze, to pomoc nie byłaby potrzebna i zarobek firmom takim jak Ret CHat przepadłby.

Prawdę mówiąc, dopasowanie profilu przeciętnego użytkownika do Linuk$a jest praktycznie niemożliwe.
Gdyż Przeciętny użytkownik, używa Windows. Tych ludzi jest 99,7%, podczas gdy nieprzeciętnych użytkowników,
 dajmy na to użytkowników specjalnej troski…niestety, jest aż 0,3%…Smutne, kiedy oni przestaną uprawiać
 samobiczowanie i kiedy zaczną używać, tak komputerów jak i własnych umysłów.


Komentarze czytam, nie dyskutuję bo od dyskusji są fora dyskusyjne a komentarze od komentowania jak nazwa wskazuje.
Ot, proste.