Gdy zapyta się typowego internautę, z czym mu się kojarzy
Wikipedia, odpowie najpewniej, że z wiedzą, otwartością, współpracą i
wolnością – czyli cechami jak najbardziej pozytywnymi. A co, jeśli by
mu powiedzieć, że Wikipedia to także sądowe pieniactwo? Trudno w to
uwierzyć, lecz liberalni zwykle fundatorzy Wikipedii zaatakowali
artystów pracujących nad ciekawym projektem za „naruszenie ich znaku
towarowego”.
W skrócie: Mówimy prawdę o Wikipedzi, w zamian "Fundacja Wikipedzi" i Wikipedziści wszczynają alarm, zaczyna im piana toczyć się z ust, biegną gromadnie do sądu tylko po to aby zniweczyć pierwsze zajawki prawdy, efekt: uwypuklenie pęknięć na firmamencie i uwidocznienie prawdziwej natury Wikipedzi.
Więcej: http://technologie.gazeta.pl/technologie/1,82008,6541305,Fundacja_Wikimedia_walczy_o_domene_z_artystycznym.html
skomentuj (195)
Trudno w to uwierzyć, ale minął już rok od kiedy pierwszy raz zaczęły pojawiać się na rynku netbooki pod kontrolą Windows.
Nie spodziewaliśmy się, że temałe urządzenia zdołają tak szybko ewoluować w tak krótkim czasie!. Rok temu, były urządzeniami skoncentrowanymi przeważnie na obsłudze internetu, definiowane przez ich małe rozmiary i niski koszt. Możliwe, że interesujący pomysł, ale grupa tych produktów ewoluowałą w pojemne i bardziej kompaktowe małe notebooki, które widzać dzisiaj na rynku.
Dla przykładu, wczesny zorientowany na Internet model oferował typowo 7'' ekran, bardzo małą klawiaturę, słąbe procesory, 512MB of RAM lub mniej, oraz 1-4
GB SSD, podczas gdy dzisiejsze typowe konfiguracje to 9 i 10'' wyświetlacze, prawie tych samych wymiarów klawiatury, 1GB RAM oraz nawet do 160GB pamięci dykowej.
Netbook PC przekroczyły granice swoich dawnych zastosowań, stając się małymi notebookami.
Początkowo, niektórzy w branży komputerowej widzieli nisko-budżetowe netbooki jako nowy konkurs dla
Microsoftu oraz szansę dla Linuk$a na odwrócenie proporcji rynkowych. Niektórzy wiezryli, że ludzie nie chcieli aby ich netbooki były komputerami pc w pełnym tego zastosowań rozumieniu. I faktycznie, taa możliwość stałą się prawdą – badacze, rzeczywiście zauważyli rosnącą grupę konsumentó którzy RZECZYWIŚCIE chcą aby ich Netbooki były pełnowartościowymi Pecetami i stąd większość konsumentó zaczęła kupowac NEtbooki z Windowsem na pokłądzie!
Jako rezultat, dynamiczny wzrost Windowsa na netbookach* w ostatnim roku był fenomenalny. Widzieliśmy udziały WIndowsa w tym segmencie rynku w USA: skoczyły od niecałych 10% jednostek sprzedanych podczas pierwszej połowy 2008 aż do 96% na Luty 2009, nawiazując do ostatnich danych NPD Retail Tracking Service.
*Netbook to mały notebook z wyświetlaczem rozmiaru 10.2" i mniejszymi oraz ceną poniżej 0.
To nie kupujący netbooki z Windows, ale barzdiej CI którzy kupili (spróbowali) Linuk$a często oddaja te komputery z powrotem. Zarówno MSI – wiodący dostawca urzadzeń OEM – oraz
Canonical – firma wspomagająca i tworząca system Óbuntu Linuk$ - stwierdziły że widzą zwroty netbooków z Linuk$em 4 razy częściej niż z
Windows. Skąd taka dysproporcja? Bo ludzie chcą doświadczyć Windowsa. Kiedy zdają sobie sprawe z tego że ich Linuk$owe netbooki nie dostarczają tej samej jakości doswiadczeń i wrażeń stają sie sfrustrowani i oddają je z powotem. Tutaj są pewne statystyki: W UK, Carphone Warehouse porzuciło oferowanie netbooków z Linuk$em, cytując niezadowolenie klientów jako powód 1-do-5 proporcji zwrotów netbooków z Linuchem.
Dlaczego klienci wybierają Windows? Bo jest łatwiejszy w użyciu, działa jak to pudełko z rzeczami ludzi, i oferuje o wiele większy wybór.
Łatwiejszy w konfiguracji, łatwiejszy w użyciu, i łatwiejszy w naprawach – Ostatnie 25 lat, nauczyliśmy się sporo o tym czego ludzie chcą od systemów operacyjnych, zbudowaliśmy Windows aby zaspokoić te potzreby, włacznie z:
- Jest dostępny kreator który pomaga z ustawieniem wszystkiego, stąd nie musisz iść do wiersza poleeń (konsoli) i ustawiać różne rzeczy wten sposób.
- Ludzie zajmujacy się technologiami it na całym świecie mówią po WIndowsowemu, co zanaczy że łątwiej jest otrzymać pomoc czy wirtualnie czy od innej osoby.
- Jest łątwo mieć cały cza saktualny system Windows ciągę updaty, patche i poprawki nadchodzą regularnymi partiami. I można ustawić w łątwy sposób maszynę aby pobierałą je automatycznie!
Windows po prostu działą z różnymi rzezcami użytkowników - Pewne przykłady kompatybilności Windows to:
- Windows obsługuje ponad 3,000 drukarek, ponad 700 typów aparatów cyfrowych, ponad 240 webkamer i ponad 180 cyfrowych wideo kamer.
- Windows obsługuje największą liczbę gier i porgramów na platformę PC.
Jest większy wybór
- 90+ modelów Windowsowych netbooków na dzień dzisiejszy, wiec mozesz otrzymać taką maszynę jaka chcesz w korzystnej dla CIebie cenie.
Patrzac w przyszłość, możemy pewnie powiedzieć, ze nieważne jak srzęt (hardware) ewoluuje, dopełnimy wszelkich starań
aby Windows 7 działał wyśmienicie na wszytskich mozliwych urządzeniach. Jak wspomnieliśmy na PDC, testowaliśmy Windows 7 na netbookach od zcasu gdy został ukończony, i nasz plan to umozłiwoenie netbookom uruchomienie każeej z wersji WIndows 7. I z tego co słyszymy od naszychg partnerów, którzy są podekscytowani od czasu otrzymania Windows 7 - na zwyczajnych PC również.
Ostatni rok był bardzo interesujący, szczególnie patrzac na to co dzialo sie dotychczass na rynku, i czego oczekujemy w roku następnym, oczekujemy w pełni kolejnej generacji netbooków, które jak wierzymy dostarczą jeszcze doskonalszych wrażeń z użytkowania. To znaczy, że łątwo będzie CI znaleźć taki netbook który będzi eodzwierciedlaniem Twoich zainteresowań i sposobu życia, tak samo jak każdy inny pecet z
Windows.
Żródło: Windows Blog
skomentuj (21)
Jak podaje silnie Linuk$ujacy portal o$new$, wspaniali amerykańscy naukowcy, odkryli, że Linuk$ jest podatny na ataki cyberprzestepców.
Otóż wystarczy, wynająć serwery na fikcyjna firmę i użyc ich jako mirrorów aktualizacji linuksa, wtedy można na takie serwery wrzucac co popadnie i linuk$y to pobiorą...oczywiście wiele z nich sprawdzi jakieś tam hashe tych plików czy sa one prawdziwe.... ale co za problem żeby firma podmieniłą pliki na starsze....na takie w których znamy błędy i luki.... wtedy to juz piękna sprawa, bo adres IP pobieracza znamy, wiemy, że ma zdeaktualozowany system i wiemy jakie luki ma....teraz wystarczy ZABAWA....


W ciągu kilku dni, po łatki do fikcyjnego serwera naukowców zgłosiło sie wiele tysięcy komputerow nieswiadomych użytkowników, w tym komputery wojskowe.
Na ataki naraziły się najbardziej dy$trybucje:
Óbóntó, Fetora, Open$u$E, CentO$-a i Debilian...
skomentuj (109)
Świat komputerów i informatyki jest o wiele bardziej rozbudowany niż wydaje się to nierozgarnietej pseudo elicie katującej podróbkę systemu operacyjnego nazywaną ogólnie Linuk$em...
Łatwo jest takiemu używaczowi tego czegoś (Linuk$a) wkleić nie do końca sprawdzony teksicior w stylu:
---CYTAT---
3D Realms
Duke Nukem 3D: Atomic Edition - FPS
Rise of The Triad: Dark War - FPS
Shadow Warrior - FPS
Absolutist
Absolute Blockbuster
BoXplosion
Breakout Casino
Bubble Shooter
Bubble Snooker
ButterFlight
Checkers Challenge
Illustrix Dream Pack
MahJong
Rotate Mania
Smiling Bubbles
Solitaire Studio
TetriBox
Volley Balley
AIT Games
AIT_Trains
Weather Master
Anawiki Games
Runes of Avalon
Runes of Avalon 2
Ankama Games
Dofus
Basilisk Games
Eschalon: Book I
W trakcie tworzenia:
Eschalon: Book II
Bioware
Neverwinter Nights - RPG
BlackHoleSun Software
Bunnies
Krilo
Caravel Games
Deadly Rooms of Death: Journey to Rooted Hold
Deadly Rooms Of Death:: King Dugan's Dungeon
Deadly Rooms Of Death: The City Beneath
Cateia Games
W trakcie tworzenia:
The Legend of Crystal Valley
World under Siege: European Front
CipSoft
Tibia
Chronic Logic
Bridge Construction Set
Gish
Triptych
Croteam
Serious Sam: The First Encounter - FPS
Serious Sam: The Second Encounter - FPS
Serious Sam 2 - FPS
Cyberjoueurs
Devilish Games
Nuts & Scrap
eGenesis
A Tale in the Desert
Epic Games
Unreal
Unreal Tournament
Unreal Tournament 2003
Unreal Tournament 2004
W trakcie tworzenia:
Unreal Tournament 3
Frictional Games
Penumbra: Overture
Penumbra: Black Plague
Garage Games
Kachinko
Marble Blast Gold Edition
Zap!
Glamus GmbH
Mobility
Grubby Games
FizzBall
Professor Fizzwizzle
Professor Fizzwizzle and the Molten Mystery
The Amazing Brain Train!
Guild Software
Vendetta Online
Hothead Games
W trakcie tworzenia:
Penny Arcade Adventures: On the Rain-Slick Precipice of Darkness
Hyperion entertainment
Shogo - Mobile Armor Division - FPS
Sin - FPS
id Software
Doom 3
Enemy Territory: Quake Wars
Quake II - FPS
Quake III Arena - FPS
Quake IV - FPS
Return to Castle Wolfenstein - FPS
Return To Castle Wolfenstein: Enemy Territory - FPS
Spear of Destiny
Wolfenstein 3D - FPS
W trakcie tworzenia:
Rage
IGIOS Ltd.
W trakcie tworzenia:
Shadowgrounds Survivor
Illwinter Game Design
Conquest of Elysium II
Dominions: Priests, Prophets & Pretenders
Dominions II: The Ascension Wars
Dominions 3: The Awakening
Industry Entertainment
Master Kick
Introversion Software
Darwinia
Defcon
Uplink
W trakcie tworzenia:
Multiwinia
Irrgheist
H-Craft Championship
Kamehan Studios
Tactical Ops: Assault on Terror - FPS
KarjaSoft
Spandex Force
Krabbit Soft
Krabbit World Labyrinth
Laminar Research
Space Combat
X-Plane
Linux Game Publishing
Ballistics
Candy Cruncher
Cold war - TPS
Creatures Internet Edition
Gorky 17 - Strategia
Hyperspace Delivery Boy
Knights and Merchants - Strategia
Majesty Gold - Strategia
NingPo MahJong
Mindrover
Postal 2: Share the Pain - FPS
Software Tycoon
Soul Ride
X2:The Threat
W trakcie tworzenia:
Bandits: Phoenix Rising
Disciples Dark Prophecy
Sacred: Gold Edition
X3: Reunion
Loki Entertainment Software (1998-2002 r.)
Alpha Centauri - Strategia
Civilization: Call to Power - Strategia
Descent3
Eric's Ultimate Solitaire
Heavy Gear II - FPS
Heretic II - TPS
Heavy Metal: F.A.K.K.2
Heroes of Might and Magic III - Strategia
Kohan: Immortal Sovereigns - Strategia
Myth II: Soulblighter - Strategia
Postal Plus
Railroad Tycoon II
Rune - TPS
SimCity 3000 Unlimited
Soldier of Fortune - FPS
Tribes 2 - FPS
MP Entertainment
Hopkins FBI - Przygodowa
My Game Company
Dirk Dashing: Secret Agent!
Fashion Cents Deluxe
Mushware
Adanaxis
Tesseract Trainer
Oddlabs
Tribal Trouble - Strategia
Phantom EFX
Reel Deal Slots and Video Poker
Phelios
Lua Lua
Planewalker Games
W trakcie tworzenia:
The Broken Hourglass
PomPom Games
Mutant Storm
SpaceTripper
Puppy Games
Alien Flux
Droid Assault
Titan Attacks!
Ultratron
Runesoft
Airline Tycoon Deluxe
Ankh - Przygodiowa
Ankh 2 Heart of Osiris - Przygodowa
Barkanoid II
Northland - Strategia
Robin Hood: The Legend of Sherwood - Strategia
W trakcie tworzenia:
Jack Keane
Running With Scissors
W trakcie tworzenia:
Postal III
S2 Games
Savage: The Battle for Newerth
Savage 2: A Tortured Soul
Sillysoft Games
American History Lux
Ancient Empires Lux
Lux Delux
SmallRockets
SmallRockets BackGammon
Small Rockets Mah Jongg
Small Rockets Poker
Spiderweb Software
Exile III: Ruined World
Terrapod Games
Equals
The Last Sorceror
Three Rings Design
Bang! Howdy
Yohoho! Puzzle Pirates
Two Brothers Software
Figure Fifteen
Pyrism
Scalez
United Minds Games
Space Renegades: The Series
Ur PC Game
Ore Explorer
Valen Games
Lunar Domination
Vicarious Visions
Terminus
Volition, Inc.
FreeSpace: The Great War
FreeSpace 2
Winter Wolves
Universal Boxing Manager
Wolfire Software
Lugaru
W trakcie tworzenia:
Lugaru 2
Wyrmkeep Entertainment
Inherit the Earth: Quest for the Orb
The Labyrinth of Time
Xatrix Entertainment
Kingpin: Life Of Crime - FPS
---/CYTAT---
Pomijając sławetny zwrot: "
W trakcie tworzenia", starają się oni wywrzeć na użytkownikach najlepszej z platform (Windows), wrażenie, że Linuk$ jest jakiś potężny, a to nie prawda, bo:
1.Większość z tych gier działa gdzieś w umysłach tych użytkowników, a nie na ich komputerach.
2. Te które działają, łamią licencję producenta, w której uwzględniono tylko platformę Windows, ewentualnie tak jak w przypadku EA GAMES/EA Sports, Windows+MacOSX.
3. Wine = niedozwolone modyfikacje+emulacja, do tego różnego rodzaju omijanie zabezpieczeń/cracki co podchodzi już pod crackerstwo
I najważniejsze: To wszystko jest w Windows LEGALNIE i bez problemu....a jest tego nawet więcej....

Bop WSZYSTKIE GRY dostępne w obrocie działają na Windows, a niektóre z nich również na MacOS X, podczas gdy ŻADNA na Linuk$ie... poczytajcie Licencję, poczytajcie instrukcje dodane do gier, poczytajcie napisy na pudełkach.
Oczywiście pomijam fakt, że Linuk$iarze nie sa skorzy do wydawania pieniędzy na oprogramowanie, skoro "WSZYSTKO" mają za darmo i z otwartym źródłem...
ale kiedy ich ubóść tym faktem, to zaczynają sypać nazwami...programów a programów jakie zakupili do swojego Linszita... ale cóż.... ich dwulicowość jest oczywista... tego perfidnego 0,3%...
Obok tego świata są Gry na konsole...któe działają na konsolach, a po pewnych nielegalnych przer óbkach są w stanie działać na masyznach PC, w iwiększości konfiguracji systemowych. Oczywiście na WIndows najlepiej, bo to windows ma najlepiej dopracowane sterowniki kart graficznych - co przedkłada się bezpośrednio na działanie takich gier na komputerze.
Ale nie o konsole tu chodzi, tylko o fakt kurduplastej ilości gier działających na Linuk$ie... uruchomcie taką grę jak "Modi i Nana" dla dzieci.... cooo nie możecie??? Wine nie potrafi? Jakaż szkoda:( -> :D
A może macie jej zamiennik? Linuk$iaczki;>
skomentuj (83)
Dlaczego Linuk$ nie nadaje się dla przeciętnego użytkownika?
To pytanie retoryczne można przebić, i zmienić na takie:
Dlaczego Windows/MacOSX nadają się dla przeciętnego uzytkownika?
To teraz nalezy zapytać kim jest przeciętny uzytkownik?
A to jest osoba, bliżej niesprecyzowana, która nie spędza
połowy swojego życia w internecie, toczy swój zywot w tzw. realu,
a z komputerów korzysta w pewnych określonych celach.
Te cele są zależne często od wieku i stanu psychicznego danej osoby.

Tak więc, mając zaczynając od dzieci, co jest dla nich najbardziej przydatne?
Najpewniej z aplikacji, to Paint - jest łatwy i intuicyjny, nie wymaga wiele myślenia,
do tego jest rosto zbudowany, stąd mimo,
że często wyśmiewany przez zaawansowanych uzytkowników,
jest od razu dostępny w systemie i najprościej osiągalny dla dzieci.
Kolejną rzeczą która interesuje latorośle, będą pewnie gry z jakiejś CyberMychy,
i tu zaczynają się schodki, bo sż to gry wyłącznie na platformę Windows,
samo menu startowe potrzebuje jakiegos systemu od Microsoftu.... na tym polu nawet Wine nie pomoże.
Tak więc uznaję, że dzieci nie są grupa docelową Linuk$a.
Może bedzie nią młodzież nastoletnia?
Pomyślmy, ich zywot składa się z Przeglądarki internetowej
i możliwości skopiowania tekstu ze sciaga.pl lub Wikipedzi,
a nastepnie wydrukowanie go w formacie A4 ze zdjęciami kolorowymi i zaniesienie do szkoły....
O ile pierwszą fazę, czyli dotarcie do tekstu oferują zarówno Windows jak i Linuk$,
(o ile Linuk$ potrafi połączyć się z internetem...) o tyle faze następną czyli wydrukowanie tego
przeprowadzić się da w lwiej części wyłącznie na Windows ewentualnie na MacOSX.
Linuk$ drukarek nie lubi.
Inną czynnością w której lubuje się młodzież, sa strzelanki róznego typu.
Traf chce, że NATYWNYM środowiskiem strzelanek (ogólnie wszystkich gier) jest Windows,
tak więc Ci natolatkowie którzy używają Windows, mogą sobie pograć w pełnej wydajnosci i kompatybilności,
a Ci którzy korzystają z Linuk$a, moga pomarzyć, jako że lista emulowanych w Wine gier
nie stanowi nawet setnej części promila tych dostępnych od razu do Windows. Nie wspomnę już o tym,
że Linuk$ nie będac natywnym środowiskiem, wymaga większej mocy obliczeniowej,
do tego takie emulowane gry sa po prostu wolniejsze.
To powoduje u młodzieży próbującej Linuk$a, frustrację większa niż lagi na łączu....
Przejdźmy do dorosłych, co im potrzeba?
Na pierwszy rzut oka przeglądarkę stron internetowych, oferują je na wszelkie systemy i konfiguracje.
Ale żeby je wykorzystać, trzeba miec dostęp do internetu, a tego nie zawsze użyczymy na Linuk$ie,
do którego najzwyczajniej nie ma wielu sterowników.
Szczególny smutek wywołuje to u Ludzi z jakimś Blueconnectem czy Radiówką....
Inna funkcjonalnością przydatną dorosłym przeciętnym uzytkownikom, są programy odtwarzające np. DVD...
nie ukrywajmy, te na Linuk$a są siermiężne, do tego nie jest ichwiele, podczas gdy dla Windows
mamy wysokie jakościowo Windows Media Player czy WinAmp, czy WinDVD czy inne jakieś CyberLinki...
Działa tu prosta zasada, gdzie jest wysoka konkurencja tam większy wybór, w tym jakościowy...
Pakiety biurowe, nie grają żadnej większej roli, gdyż dwa najpopularniejsze czyli OpenOffice.org
i MS Office2007 działają na Windows, podczas gdy na Linuk$ie tylko ten pierwszy...
Pomijając fakt nielegalnych praktyk, patchowania i emulowania - niezgodnych z licencją producenta,
Microsoft Office powinien być nieobecny na platformach innych jak MS Windows i MacOSX.
Może Linuks będzie dobry dla firm?
Jest to małoprawdopodobne, gdyż koszt wdrożenia i nauczenia pracowników obsługi systemu Linuk$
jest bardziej ko$ztowny, niż zakup Windows, który o dziwo pracownicy obsługiwać umieją....
Polityka producentów Linuk$a, czyli dajemy za darmo, ale płaćcie nam za wdrożenie,
pomoc i naukę, prowadzi do Ciągłego braku ułatwień. Choćby procesu instalacji.
Gdyby Linuk$ stał się łatwy w obsłudze, to pomoc nie byłaby potrzebna i zarobek firmom takim jak Ret CHat przepadłby.
Prawdę mówiąc, dopasowanie profilu przeciętnego użytkownika do Linuk$a jest praktycznie niemożliwe.
Gdyż Przeciętny użytkownik, używa Windows. Tych ludzi jest 99,7%, podczas gdy nieprzeciętnych użytkowników,
dajmy na to użytkowników specjalnej troski...niestety, jest aż 0,3%...Smutne, kiedy oni przestaną uprawiać
samobiczowanie i kiedy zaczną używać, tak komputerów jak i własnych umysłów.
---
Komentarze czytam, nie dyskutuję bo od dyskusji są fora dyskusyjne a komentarze od komentowania jak nazwa wskazuje.
Ot, proste.
skomentuj (39)
Microsoft (NSDQ:MSFT) stwierdza, że sprzedaż Systemu Windows Vista idzie do przodu, a ilość sprzedanych kopii przekroczyła już 140 millionów!!!
A w Polskim internecie w ostatnim tygodniu za pomoca Visty odsłoniętu aż 522 831 024 stron internetowych!
Porównując tę liczbe do... wyniku Linuk$a (31 901 361)
oznacza to ponad 16 krotną przewagę!

Co do wyników finansowych,
W trzecim kwartale fiskalnym, wyniki były zadowalające, spotkały się z przewidywaniami akcjonariuszy, w porównaniu z poprzednim były o 11 procent niższe. Lwia część zysków pochodzi ze sprzedaży Systemu Windows Vista oraz MS Office 2007.
Microsoft's całkowity zysk Microsoftu wyniósł $ 4.39 miliardy, lub jak kto woli 47 centów na akcję, porównując to do .93 miliardów, czy 50 centów na akcję, w takim samym kwartale poprzedniego roku. Analitycy Thomson Financial oczekiwali zysków na poziomie 44 centów na akcję.
Dochód Microsoftu przez kwartał zbliżył się do $ 14.45 miliardów, więcej niż $ 14.39 miliarda z III kwartału w zeszłym roku. Sprzedaż nie była tak silna w dziale klienckim,
Specjaliści uważają, że powodem słabo rosnącej popularności Windows,
są silne zabezpieczenia antypirackie, oraz sprzedaż nielicencjonowanych kopii przewaznie w Azji, sa to czynniki powodujące prawie 25% spadek w dochodzie z sekcji OEM podczas III kwartału "Piractwo jest cięzką sprawą, a my musimy ciągle inwestować aby wzmagać postęp," powiedział Chris Liddell - Microsoft CFO.
Promykiem nadziei napawa sekcja Server & Tools, w której sprzedaż wzrosła o 18 procent w porównani do zeszłorocznego kwartału, przeważnie dzięki masowemu licencjonowaniu (licencjonowaniu wielostanowiskowemu).
Wybiegając w przód, Microsoft oczekuje zysku na poziomie 45 do 48 centów na udział w IV kwartale rozliczeniowym przy sprzedażach na poziomie pomiędzy $ 15.5 a .8 miliardami.
W anstępnym roku fiskalnym - który kończy się w Czerwcu '09, Microsoft oczekuje zysku pomiędzy $ 2.13 a $ 2.19 na każdą akcję i sprzedaży pomiędzy $ 66.9 miliardami a miliardami dolarów.
KOMENTARZ:
Microsoft nie upadł...trzyma się wyśmienicie.
Z niecierpliwością czekamy na upadek Linuk$a.
skomentuj (29)
Uchwała w sprawie ustanowienia programu wieloletniego pod nazwą
„Wsparcie finansowe inwestycji realizowanej w Krakowie oraz Wrocławiu
przez Google Poland Sp. z o.o. pod nazwą Google Operations Centre, w
latach 2008 i 2009”, przedłożona przez ministra gospodarki.
Spółka Google Poland utworzy dwa centra: ośrodek badawczo-rozwojowy w
Krakowie i centrum operacyjne we Wrocławiu. Oba oddziały firmy będą
obsługiwać państwa Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki. Realizacja obu
inwestycji będzie przebiegać w latach 2008-2009 i wpłynie znacząco na
rozwój gospodarczy województwa małopolskiego i dolnośląskiego.
Firma zadeklarowała poniesienie nakładów inwestycyjnych w wysokości
14,5 mln zł oraz utrzymanie inwestycji przez 5 lat od dnia jej
zakończenia. Łącznie przewidziano utworzenie 270 miejsc pracy.
Całkowity koszt realizacji przedsięwzięcia z budżetu państwa (na koszty
związane z utworzeniem nowych miejsc pracy) oszacowano na 3,16 mln zł.
W 2008 r. przewiduje się wydanie 819 tys. zł, pozostałe pieniądze
zostaną wykorzystane w 2009 r.
Źródło:Kancelaria Premiera

Komentarz Pingwinojadzi:
Ach jakież to nasze Gógle jest umęczone fiskalnie...wszak musi inwestować tu gdzie jest taniej, poza USA, o tu w Kraku lub Wrocku a żeby było jeszcze taniej, to może niech bogata Rzeczpospolita to wszystko sfinansuje.... a co tam.... taka pomoc dla bardzo biednej firmy nie zaszkodzi... utrzyma ją wszakże przy życiu...
Tak biednej firmy, że mającej raptem 4 miliardy 200 milionów $$$$ czystego zysku, przy przychodach wynoszących marne 16 miliardów 593 Dollary... nie ma to jak udawać biednego... ah nie ma, Optimusa zamęczyć, inne firmy polskie upaść, ale Gógla i jego Centre dofinansować.... brawo! idea wszelakiej wolności i otwartości posunięta do granic absurdu... dla firmy z takimi dochodami to pryszcz.... ale te pieniądze starczyłyby na 40 młodych firm w inkubatorach.... Brawo Gógle kradzieju....
skomentuj (11)
Kolejny mit, ale o Linuk$ie - upada. Dotąd podnoszono po stronie plusów tego systemu, fat, że jest rozwijany przez niezależnych hobbystów setki tysięcy ludzi z całego świata, otóż nie... jak podał 3-go kwietnia, "Information Week", przez ostatnie trzy lata ilość osób tworzących jądro Linuk$a... ponad podwoiła się...i osiągnęła liczbę 1,057... co ciekawe ilość dużych firm które zatrudniają programistów, którzy "rozwijaja" jądro Linuk$a wyniosła 186 (na 24 stycznia 2008)...
Linus Torvalds - twórca jądra Linszitu, jest zatrudniony przez fundację zajmującą się strzeżeniem przestzregania standardów przez różne dystrybucje, co ciekawe, wśród rady nadzorczej tej "fundacji", można znaleźć, przedstawicieli IBM, Intel, Hewlett-Packard, AMD, Fujitsu czy Oracle, a nawet Marka Shuttlewortha, sponsora, odmiany Linuk$a Ubuntu - dystrybucji skierowanej na indywidualnych pingwinów.

KORPORACJA RedHat jest odpowiedzialna za 11,2% prac nad jądrem Linuk$a.
KORPORACJA Novell jest odpowiedzialna za 8,9% prac nad jądrem Linuk$a.
KORPORACJA IBM jest odpowiedzialna za 8,7% prac nad jądrem Linuk$a.
KORPORACJA Intel jest odpowiedzialna za 4,1% prac nad jądrem Linuk$a.
Wśród współsprawców są też pracownicy Gógla, Oracle, Lutronics, FreeScale, jak widac, sa tez firmy SPRZEDAJĄCE Linuk$a...
Ponad 3/4 kodu jądra Linuk$a jest opracowywane przez pracownikw takich korporacji, pozostała część to zapewne studenci i hobbyści, którzy robią więcej szumu niż pożytków.
Stan jest taki, że udział WIELKICH KORPORACJI WZRASTA,
a ja osobiście uważam, że lepiej trzymać cały czas z PEWNĄ korporacją, taką tóra dostarcza PEWNE rozwiązania, używając jej oprogramowania, niż dawać swoje dane do rozszarpania przez ponad dwieście firm o różnym stopniu zaufania, w tym równie wielkich korporacji...
i równie wielkich pieniedzy $$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$ "$" - ten znak nabiera nowego znaczenia... Linuk$ nie jest taki czysty i nieskalany businessem, Linuk$ jest jeszcze gorszym pomiotem, niż był dotychczas, bo teraz już wiadomo, że bzdetki o "setkach tysięcy użytkowników na całym świecie" i "za darmo", najzwyczajniej upadły... a kto za to płaci??? Ja płacę, Pan płaci, Pani płaci...
Źródło: Information Week
proszę o komentarze związane z tematem
skomentuj (39)
Firma Microsoft, będąc w Walce z ruchami anarchistycznymi (wywodzącymi się ze Środowiska Open), stworzył format OOXML, aby zachowac równowagę w ekosystemie. Nie można dopuścic do sytuacji w której bylejaki twór środowiska Open staje się Hegemonem rynkowym. Misi być WYBÓR i Microsoft taki nam daje.

Doszło do tego, że przebiegły konkurent: ODF został ustandaryzowany w ISO (zapewne dzięki pieniądzom firm: Són, Gógle i IBM) - format ODF (używany przez OpenOffice.org), jest zagrożeniem dla rozwoju i pluralizmu na rynku usług elektronicznych.
Środowisko Open prowadzi silny lobbing/bojkot (za pieniądze swoich korporacji - jak Gógle, IBM czy Són) mający na celu zakłócenie normalnego procesu standaryzacyjnego, do którego ma pełnię praw firma Microsoft. OOXML również jako standard ISO, jest jedyną mozliwością, dla zachowania różnorodności rynkowej, i uniknięcia monopolizacji na rynku, przez ludzi niekompetentnych, będących na usługach złych korporacji. Kórzy z uśmiechem na ustach i hasłami "Wolności i Otwartości", a jadem w sercach - wieszczą, że Microsoft nie oferuje otwartego standardu...a oferuje, udostepnił najdokładniejszą dokumentację liczacą aż 6000 stron.
Pełne i wyczerpujące kompedium informacji o swoim produkcie!

Tu nie ma ściemy! To jest czysta prawda. Musimy walczyc z zakłamanym lobby środowiska Open, format Microsoftu musi zostac zaakceptowany, bo jest jedyną drogą do zachowania niezależności - nas - użytkowników. To dla naszego dobra.
Jako argument może posłuzyć, również teoria konkurencji, otóż, w ODF obecnie nic się nie zmienia, jest jakie było... nie ciągnie rynku do przodu, jego błędy nie sa eliminowane...
Podczas gdy, Microsoft ciągle nad OOXML pracuje. A gdy OOXML zostanie standardem ISO, to rynek wreszcie uszy do przodu, bo gdy będzie konkurencja, to będzie podnosił się poziom.

A Microsoft to twardy uczestnik świata informatycznego, sztab jego prograistów codziennie okonuje jakiegoś informatycznego przełomu. Tylko nikt o tym nie mówi na głos... wolimy się zachwycać zmianą Ubuntu z wersji 7.11.23.45.2 na 7.11.23.45.3 - co oznacza dodanie nowego kursora...
My społeczeństwo, popieramy OOXML, bo jest to format który oferuje pełną kompatybilność wsteczną z formatami znanymi nam już od ponad 20 lat... z kawałkiem historii, z otwartą drogą na przyszłość. Z wiekszymi możliwościami.
Dziękować, Polskiemu Komitetowi, że podjął słuszną decyzję.
skomentuj (61)
Microsoft zapowiedział, że aktualizacje zabezpieczające przed
zagrożeniami z internetu będą dostępne też dla użytkowników pirackich
Windowsów - pisze "Polska".
Jak zapowiedział na poświęconej bezpieczeństwu w sieci konferencji IDC
Security Edward P. Gibson, główny doradca ds. bezpieczeństwa w
Microsofcie, komputery z zainstalowanym nielegalnym systemem Windows
będą przez firmę chronione tak jak wszystkie inne. Gibson przyznał, że
takie rozwiązanie jest mniejszym złem niż na przykład zdalne wykrywanie
nielegalnych systemów i odcinanie ich od możliwości aktualizacji. W
wielu krajach duża część używanych w kopii Windows jest nielegalna. To
duży problem. Jednak gdybyśmy nie pozwolili ich właścicielom dokonywać
uaktualnień mielibyśmy jeszcze większe kłopoty - powiedział Gibson.
Zdaniem
Gibsona w dzisiejszym internecie największym zagrożeniem nie są wirusy,
lecz małe programy, które kradną część przepustowości łącza
internetowego. Dla zwykłego użytkownika są prawie niezauważalne, jednak
mogą umożliwić hakerom dokonanie ataku z wielu komputerów na raz. W
celu zabezpieczenia się przed takimi zagrożeniami Microsoft chce
udostępnić uaktualnienia dla wszystkich.
GW
Pingwinojadzi komentarz:
Wiadomo, że Windows można pobrać z internetu od dawna, i mozna specjalne patche które zniosa wymóg aktywacji i rejestracji systemu. Ale czesto te programy, a nawet Windowsy nielegalne mają zawarte złośliwe kody, które później atakują...tworza Zoombie. O ile w Windows Vista sa specjalne zabezpieczenia przed wykonaniem kodu (szczególnie tego złośliwego) to w starszych popularnych wersjach Windows nie było tego typu zabezpieczeń. A nawet, wiele z tych Windowsów nie pracuje domyślnie jako zwykły User, tylko ma uprawnienia administracyjne.
Sytuacja przedstawniona w newsie, jest i dobra i zła jednoczesnie.
1. Microsoft przyznał, że istnieja pirackie systemy, i niejako zaprzestał walki, z dobroci serca...dzięki czemu zmniejszy się skala niezabezpieczonych komputerów.
2. Nieetyczne jest pobieranie i instalacja nielegalnego oprogramowania, bo trzeba pamiętac, że pracował nad nim sztab wyspecjalizowanych programistów, grafików, informatyków, którzy w ten sposób zarabiają na życie i swoje utrzymanie.
Tyle komentarza.
skomentuj (22)
Serwis Zone-H opublikował statystyki ataków na serwery internetowe pod względem obsługiwanych platform.
A całą informację można przeczytać w serwisie TechIT
Mnie to cieszy bo wreszcie poważny serwis podał prawdziwe dane o tym, że Linuk$ na serwerach nie jest tak bezpieczny jak Windows.
Hakerzy wreszcie obrali na cel te 0,4% i może wreszcie zabiją ten system...
W
początkach działalności serwisu notowano 2500 ataków miesięcznie, w
roku ubiegłym liczba ta wzrosła do 37 915. Jednak liczba włamań nie
rośnie równomiernie. Przykładowo w styczniu 2007 zanotowano 62 092
ataków, a czerwcu podczas DDoSowej wojny 17 797. Rekord padł w sierpniu
2006, gdy ofiarą sieciowych włamywaczy padło 130 645 stron
internetowych.
W przeszłości najczęściej atakowanym systemem był
Windows. W 2000 roku przypadło na niego tylko 2586 włamań, na Linuksa było
ich
931. Wynikało to z jednej strony z poważnych dziur w serwerze
IIS zawartym w Windows NT jak i
mniejszej popularności Linuk$a z
serwerem Apache. Później jednak stosunek ten zaczął się odwracać. W
2003 roku licząc sumarycznie, razem z poprzednimi latami, było już
191
720 włamań na
Linuk$a i tylko
58 559 na
Windows. Wraz z upowszechnianiem się
Linuksa łączącym się często z migracją z systemu Microsoftu oraz
poprawą bezpieczeństwa windowsowego IIS,
Linuk$ coraz częściej stawał
się celem ataku. W 2007 roku ilość ataków zarejestrowanych przez Zone-H
wyniosła w przypadku
Linuk$a 306 076 oraz 139 503 w przypadku Windows.
Patrząc
na powyższe dane nie można wyciągać szybkich wniosków na temat Linuksa
i Windows jak platform serwerowych. Należy jeszcze uwzględnić udział w rynku
obu platform oraz atrakcyjność zawartości konkretnych witryn dla
włamywaczy. Należy też pamiętać, że obecnie większość ataków
wykorzystuje dziury w samych stronach internetowych, pozostawione przez
niedouczonych webmasterów, a nie w serwerach WWW czy systemach
operacyjnych.
Ostatni akapit wcale nie usprawiedliwia Linuk$a za jego porażkę. Mit superbezpiecznego systemu upadł, choć co dla niektórych jeszcze trwa... Windows jest bezpieczny, łatwy i kompatybilny, a Linuk$ dziurawy i chetnie atakowany.
skomentuj (34)
Otóż pozwolę sobie na zamieszczenie kilku cudzych komentarzy i opinii.
Wychodzę, z założenia, że za mało prezentuje się opinie tej mniejszości która używa Windows.
Dlaczego napisałem 'mniejszości'? Dlatego, że wśród TROLLINGUJACYCH komentarzy Większość stanowią uzytkownicy niszowego Linuk$a.
Chora sytuacja, ale cóż... chorzy z nienawiści ludzie...ludzie na usługach Gógla i nie widzą jak to wszystko wygląda zza sceny.

Choćby taki komentarz:
Monczkin | 13.03.2008, 20:55
Masz
rację. Poziom bredni jaki prezentują niektórzy, powala na kolana.
Rozumiem, że można z tych czy innych przyczyn nie lubić
linuksa/windowsa (zapewne wynika to z niewiedzy czy zniechęcenia -
porażki, o użytkowaniu nie wspomnę) rozumiem, że każdy ma swoje
spojrzenie, ale nie rozumiem powtarzania zwyczajnego flame i bredni
wyczytanych/usłyszanych na blogaskach pingwinojadów czy krewnych i
znajomych sąsiada. To jest niepojęte. Ta nienawiść(?) skierowana w
kierunku czegoś, co jest zapewne obce/nieznane. Nie rozumiem tego.
Człowiek usiłuje czasem coś napisać czy wytłumaczyć, ale to nie ma
sensu, bo zaraz jeden z drugim wypali z tekstem, po którym idziesz do
sklepu na po browarka. Na trzeźwo nie da sie tego strawić.
Skąd ten jad?
Pingwinojadowa odpowiedź:
Słowo porażka jest zarezerwowane nie koniecznie dla tych którym cos się nie udało, ale tez dla programistów którzy stworzyli cos co mimo, że jest otwarte nie działa...
Aby nastapiła faza porażki, musi nastąpic faza użytkowania , użytkowanie wywodzi się od używania, bądź względnie uzycia a nawet prób użycia, trudno jest z reszta odrzucic coś i miec o tym najgorsze zdanie, nie uzywając tego, lub nie próbując zainstalować, ryzykując kompletne zniszczenie partycji, nawet instalator systemu, nawet jesli zepsuje dysk, jest już faza uzytkowania, jesli nie zrobi dobrego wrażenia, to zamiast fazy wiecznego uzytkowania, następuje faza "o boże niech ktos mi to z dysku wywali!!!"
Co do powtarzania zwyczajnego flame i bredni
wyczytanych/usłyszanych to niestety, ale jeśli raz się dojdzie do poprawnej konstatacji, to nie kłopot ją powtórzyć, tak aby wryła się w pamięć i innym, flame i brednie przeciez mogą być siane przez osoby które tego doświadczyły, na własnych dyskach/na własnych komputerach, a wtedy uzyskują boski przymiot Wikipedzicznej weryfikalności, poza tym rynek te poglądy ciagle weryfikuje, ozwalając gupce Linuk$owców wynosić 0,4%. Do tego nie trudno wspominac, ale flame zaczęły się przez własnie Linuk$owców, przez pojawienie się ich przedłużenia godności ponad (!) 14 lat temu, toż to jabłko niezgody, do wtedy Ludzie żyli spokojnie, uzywając MacOS i Windows/Dos, nie istniały flame'y a pojawiły się wraz z ekspansją Linuk$owców i ich mitycznego radiomaryjnego przekonania o doskonałości ich wersji alfa systemu operacyjnego...
I najważniejsze: Skąd ten jad?
Pomijając fakt, ze ten blog to własnie Pingwin+o+jad, to może z gorzkiej konstatacji świata i rynku, który weryfikuje marzenia...
Może ten jad rodzi się z bólu użytkowników Linuk$a, którzy nie mogą scierpieć, że Windowsowcom WSZYSTKO działa, nie tylko gry i programy ale tez i sprzet, i nowy i stary i kazdy.... i internet działa i jest prosto, łatwo i miło i ładnie... i moze ten jad się zrodził u Linuk$owców z gorzkiej konstatacji, otóż oni siedza na skromnym, nieprzyszłościowym i zacofanym systemie, otórz powoli dochodzi do nich gorzka prawda: że sami uwierzyli we własną propagandę....
Ach smutne....
Odpowiedź Włodka:
Włodek | 14.03.2008, 08:57
@ Panie Monczkin - pyta się Pan "skąd ten jad?". A nie wie Pan skąd? Od
jakiegoś już czasu użytkownicy niszowego i niedopracowanego systemu
głoszą tezy, że Linux jest dla ludzi mądrych, żądnych wiedzy, dla ludzi
nietuzinkowych. Redakcja DP i Pan również puszcza te brednie w zasadzie
bez komentarza.
Jestem
z Wami już od dwóch lat, czytając newsy i komentarze do nich. Pod
wpływem propagandy "braci w pingwinie" zainteresowałem się Linuksem na
tyle, by obecnie stwierdzić, że ten okres to była strata czasu. Prawdą
jest to co piszą Nezumi, Scooby, Grzegorz i inni, łącznie z
Pingwinojadem. Ten system się do niczego nie nadaje. A już na pewno nie
jest to produkt przeznaczony do firm na desktop. Generalnie wszystkie
minusy były tu już wytknięte. Ktoś napisał, że Linux obsłuży 10 letni
złom, a nowego sprzętu nie. To prawda z tym, że nowego nie obsługuje na
pewno, a tego 10 letniego na 70%. Ale nie o tym chciałem napisać. Panie
Monczkin, prawda jest taka, że jak się napisze o faktach to zaraz
wyznawcy się rzucaja jak psy, którym ślina cieknie z pyska. Bo przecież
nie można napisać że na Linuksie większość sprzętu nie działa
poprawnie, a dużo w ogóle. Całość tej idiotycznej propagandy linuksowej
działa w ten sposób, że naiwny nastolatek by być "wolnym" wywala z
laptopa działającego bez problemu Windowsa i wgrywa np Ubuntu, a potem
okupuje fora bo nic prawie nie działa, dostając jednocześnie połajanki,
warny od chamskich speców. Mało tego ON się na to godzi!!! Godzi się na
opieprz od jakiegoś niedouka mieniącego się "moderatorem", który
twiierdzi, że przecież ta karta sieciowa, graficzna, monitor, kamera
internetowa itd powinny działać.
Gdy to opisujemy to podnosi się
wrzawa. Nazywa się to flame, robi się z nas troli. A już ten fanatyzm
trąci chorobą psychiczną, bądź jakimś praniem mózgu. To co wyczynia Pan
BlackMan to naprawdę każe się zastanowić nad kondycją psychiczną tego
sympatycznego człowieka.

W ostatecznym rozrachunku, trzeba zauważyć, że to pojawienie się Linuk$a i Linuk$owców spowodowało powstanie i bujny rozwój trollingu oraz flameów, wczesniej ludzie cieszyli sie z produktów Microsoftu i Apple, inne systemy były zarezerwowane na serwery, a użytkownicy domowi, nie musieli wysłuchiwac propagandy Linuk$iarzy i środowiska 0pen.... Dzisiaj propaganda Środowiska 0pen przybrała na sile... raptem 0,4% ludzi tworzy 99% wojny/flame'u.
A czy nie lepiej w końcu przyznać, że to Windows jest król systemów?
skomentuj (16)
Jak podaje Asociated Press NY -- Komputery używajace systemu Linuk$ zamiast systemu Microsoft Windows, nie zainteresowały wystarczająco klientów Wal-Mart, i sieć zaprzestaje ich sprzedaży, podał rzecznik prasowy sieci w poniedziałek:
"To na prawdę nie było TO czego poszukiwali nasi klienci," powiedziała rzecznik prasowa Wal-Mart Stores Inc. Melissa O'Brien.
Podczas testów zapotrzebowania na komputery z "otwartym" systemem operacyjnym, Wal-Mart zaopatrzył w tanie komputery (9) "Green gPC," stworzone przez Everex z Taiwanu, prawie 600 sklepów od zeszłego października.
Walmart.com, strona komercyjna sieci, sprzedawała komputery z Linuk$em wcześniej i będzie kontynuować sprzedaż gPC.
Paul Kim, brand manager firmy Everex, powiedział, że sprzedaż gPC w sieci była "nieco bardziej efektywna" niż sprzedaż w sklepach tradycyjnych.
Wal-Mart ledwie wysprzedał zapas gPC i zrezygnował z ponownego uzupełniania jego zapasu, O'Brien powiedziała.
Walmart.com zajmuje sie teraz zaktualizowana wersją gPC2, również za 9, ale bez
monitora. Strona dalej sprzedaje mały działający na Linuk$ie laptop: Everex
CloudBook, za 9.
Mimo, że nie ma licencjonowania i sprzedaży systemu Linuk$ który teoretycznie jest darmowy, i mimo, że koszty komputerów Everex
PC były niższe, niż ich odpowiedników z Windows, bo Producenci komputerów muszą płacić Microsoftowi za system
Windows preinstalowany, to Linuk$ nie zdobył popularności.
Dla przykładu jego udział w rynku polskim to około 0,4% taki błąd statystyczny:P:P:P
Cieszmy się, cieszmy, gdyż świat się nie dał oszukać Linuk$owej propagandzie i ideologi Środowiska Open, ludzie wiedzą co warto kupować a czego nie. Linuk$a nie warto.
---
On the Net:
http://www.walmart.com
http://www.everex.com
skomentuj (17)
Bezsensowna ilość wyszukanych stron. " Dlaczego system wyszukiwania kłamie?" skupił się na tym Robert Scoble, otóż ilość wyszukanych stron nie jest adekwatna do rzeczywistości. Sprawdź i spróbuj wyszukać:
"class two
contributions" Liczba znalezionych to "około" 93,300,000 stron. Ale okazuje się, że prawdziwa liczba znalezionych to ok 810 !
i Sławny komunikat:
Aby pokazać najbardziej trafne odpowiedzi, pominięto kilka bardzo podobnych stron do tych 810 już wyświetlonych.
Jeśli chcesz, możesz powtórzyć szukanie we wszystkich stronach wraz z pominiętymi wcześniej.

No to powtarzamy "Wyszukiwanie" i ileż znajdujemy?
Aż 1000!!! Trzeba to odnotować.... po wyszukaniu we "WSZYSTKICH" stronach znajdujemy, aż 190 stron więcej... zajebiście!!!
Tyko ja się pytam, gdzie jest reszta "spośród około 95,300,000" gdzie te 95,299,000 stron?
To jawna Cenzura...

Uważam, że jest to celowa technika ogłupiania ludzkości, otóż, ten wstrętny Gigant, którym jest Gógle, do takiego stopnia zmonopolizował rynek wyszukiwania, ze głupi internauci, (w tym zakochani w nim linuk$owcy) będA WIERZYć W TO CO IM WYSZUKA, toż to genialny sposób na opanowanie i ujarzmienie umysłów ludzkich.
Każdy linuk$iarz, zamiast pomóc ludziom którzy mają problemy z Linuk$em, odsyła do Gógla. Wogóle, trzeba być idiotą aby nie umiec sformuowac odpowiedzi, a odesłac do Gógla.
Gógle manipuluje umysłami ludzkimi.
Trzeba się wyzwolić i zacząć używac mózgu.
Osobiście polecam, alternatywną wyszukiwarkę, Windows Live!
Jest jeszcze ask.com i yachoo searcher, ale Yachoo ostatnio kolaboruje z Góglem... więc lepiej uważać

Warto zobaczyć:
1. google-sux - inspiracja do tego artykułu
2.
http://www.googlesearchsucks.com - blog o góglu
skomentuj (14)
Firma Microsoft poinformowała o wsparciu działalności Polskiej
Akcji Humanitarnej, przeznaczając na ten cel oprogramowanie o łącznej
wartości 300 tys. złotych. Dzięki nowoczesnym i legalnym aplikacjom,
przekazanym w ramach strategicznego grantu oprogramowania, PAH będzie
mogła usprawnić i podnieść efektywność swoich działań. Polska Akcja
Humanitarna jest organizacją pozarządową, która działa zarówno w kraju,
jak i poza jego granicami. Pomagając daje wyraz solidarności z
potrzebującymi i przyczynia się do wzmacniania społeczeństwa
obywatelskiego po obu stronach – pomagających i beneficjentów.
„Polska Akcja Humanitarna od początku swojej
działalności koncentrowała się na pomocy ludziom szczególnie
doświadczonym przez los, ofiarom biedy strukturalnej, konfliktów
zbrojnych i katastrof naturalnych. Nasze działania wykraczają poza
granice Polski, dlatego tak ważna dla nas jest koordynacja działań
operacyjnych oraz komunikacja pomiędzy pracownikami i wolontariuszami.
Nowoczesne technologie niewątpliwie nam to umożliwiają, dzięki czemu
nasza praca jest jeszcze bardziej skuteczna. Sama jestem wiernym
użytkownikiem oprogramowania Microsoft i bez arkusza kalkulacyjnego
Excel czy edytora tekstów Word nie wyobrażam sobie mojej pracy.
Przyznany nam grant to więcej niż zestaw zaawansowanych rozwiązań
informatycznych, które pomogą nam w pracy. To również potwierdzenie, że
biznes potrafi być społecznie odpowiedzialny, a Microsoft jest tego
najlepszym przykładem” – powiedziała Janina Ochojska, prezes Fundacji Polska Akcja Humanitarna.
W ramach grantu, Polska Akcja Humanitarna otrzyma nowoczesne i legalne
oprogramowanie o wartości 300 tys. złotych. Dzięki wsparciu
technologicznemu firmy Microsoft, Fundacja usprawni swoje działania, a
poprzez szybszą i bardziej efektywną wymianę informacji pomiędzy
pracownikami, jeszcze skuteczniej będzie realizować swoje cele i
zadania społeczne. Przyznany grant nie jest pierwszą formą pomocy
Microsoft dla Polskiej Akcji Humanitarnej. Wcześniej firma przekazała
na rzecz Fundacji oprogramowanie o wartości 60 tys. złotych oraz
współfinansowała powstanie filmu dokumentalnego o działalności
organizacji, jaki powstawał z okazji jubileuszu jej 10-lecia.
„Poprzez programy wsparcia technologicznego i przyznawane
granty oprogramowania staramy się wspierać organizacje non-profit w ich
działaniach na rzecz dobra publicznego. Dzięki wykorzystaniu
nowoczesnych narzędzi technologicznych organizacje III sektora mogą
bardziej efektywnie realizować swoje zadania społeczne. Ten grant
oprogramowania jest pierwszym na tak dużą skalę w Polsce. Jesteśmy
dumni, że to właśnie Fundacja Polska Akcja Humanitarna jest jego
beneficjentem” – powiedział Marek Roter, dyrektor generalny polskiego oddziału Microsoft.
Fundacja Polska Akcja Humanitarna jest jedną z najprężniej działających
organizacji III sektora w Polsce. Okres jej działalności liczy się od
daty wysłania pierwszego konwoju do Sarajewa. 26 grudnia 1992 roku z
Polski wyjechało 12 ciężarówek i kilkunastu dziennikarzy. Była to
pierwsza tego typu inicjatywa w Polsce, która dawała ludziom możliwość
niesienia pomocy cierpiącym z powodu toczącej się tak blisko wojny.
Misją PAH jest niesienie pomocy poszkodowanym w wyniku niewyobrażalnych
kryzysów humanitarnych, bez względu na wiarę, narodowość czy rasę, z
poszanowaniem odmienności kulturowej. Obecnie organizacja prowadzi
stałe misje między innymi w Afganistanie i Autonomii Palestyńskiej,
udziela pomocy natychmiastowej oraz prowadzi w Polsce działania w
zakresie dożywiania dzieci (Pajacyk), pomocy uchodźcom i repatriantom
oraz edukacji humanitarnej i globalnej skierowanej do uczniów,
nauczycieli i szeroko pojętego społeczeństwa.
Grant dla PAH przyznano w ramach programu wsparcia
technologicznego dla organizacji pozarządowych. Firma stara się w ten
sposób pomagać organizacjom III sektora, zapewniając im dostęp do
najnowszych technologii. W ramach programu „Microsoft dla non-profit”,
firma Microsoft bezpłatnie oferuje swoje produkty organizacjom o
charakterze niekomercyjnym, które działają na rzecz dobra publicznego.
Dzięki temu mają one dostęp do szerokiej oferty najnowszego, a przede
wszystkim legalnego oprogramowania Microsoft. Od momentu uruchomienia
programu we wrześniu 2006 roku skorzystało z niego blisko 400
organizacji, a wartość przekazanego przez Microsoft oprogramowania
przekroczyła już 5 milionów złotych.
Źródło:Microsoft
///
Pingwini komentarz:
Microsoft pokazał klasę, oprogramowanie Microsoftu, w przeciwieństwie do innych reprezentuje określoną wartość, i dobrze, że firma ta wspomaga setki organizacji pozarządowych, nie tylko w Polsce. Oczywiście odezwa się głosy Linuksierzy malkontentów, ale cóż poradzić... oni gestu nie mają... potrafia jątrzyć i opluwać, mimo, że ich system niewiele jest wart, ale cóż ja poradzę... zostaje mi cieszyć się, że "Moja" firma - Microsoft, czyli firma od której kupiłem najlepszy system jaki dotychczas miałem okazji używać, ma ludzką twarz, czego takiemu IBM, Gógle czy Nowellowi kompletnie brakuje... gdziez te elektrownie wiatrowe Gógla...ot tyle populizm... tu są konkretne programy, konkrenta akcja i konkretne pieniądze, jestem dumny, że kupuję oprogramowanie Microsoft.
skomentuj (28)
Kilka dni temu na forum DP, zadałem pytanie, rozpoczynając nowy watek, postanowiłem przenieść go tutaj,
oto on:
Jak wiadomo piractwo zarówno gier komputerowych jak i systemów operacyjnych jest przeogromnym problemem.
Wiele osób zarzeka się na ceny, uważa, że ceny oprogramowania sa wygórowane i ich nie stać aby je płacić.
Jednocześnie większość ludzi lubi używać najnowszego/ciekawego/modnego oprogramowania.
I często niemożność pozwolenia sobie na zakup powoduje, ze niektóre osoby pobierają....
Ale należy zdać sobie pytanie "Gdzie jest granica?"
Często
tez można mówią o zamiennikach, gdy coś jest popularne to często
powstają zamienniki tej rzeczy, w przypadku produktów fabrycznych, są
to rzeczy MADE IN CHINA. A w przypadku oprogramowania, są to projekty
Open Source, odpowiedzią na SimCity4 jest LinCity, odpowiedzią na
Photoshopa jest Gimp (chociaż wolę PaintShopPro) a na Windows jest
Linuk$ itd... Jak z powyższych przykładów widać, zamienniki nie mogą w
100% zastąpić oryginałów, mają braki, stąd zastanawiam się czy cena
rekompensuje braki w stosunku do oryginału?
Czy
np. ostatnia inicjatywa polskiej firmy CD Projekt, czyli multum
popularnych (zarówno starszych i nowszych) gier w cenie 9,99PLN,
odwiedzie ludzi od nielegalnego kopiowania/pobierania ich?
Dlaczego,
mimo, ze ceny Windows są wysokie (aczkolwiek są podobne do cen
komercyjnych Linuk$ów) to Microsoft znajduje odbiorców na swoje
programy?
Przecież każdy może kupić komputer czysty i zainstalować
na nim to co mu sie rzewnie podoba, nikt nikogo do niczego nie zmusza...
Dlaczego darmowe aplikacje nie cieszą się taką popularnością jak te za które sie płaci?
Jaka jest wg Was granica ceny dla oprogramowania?
W
mojej ocenie 9,99 za oryginalną grę, powinno być już jakąś granica
honoru, poniżej której wstydem powinno być nielegalne pobieranie gier...
Jak sądzicie?

Odpowiedź maru1:
jak długo będziemy wszystko przeliczać na pieniądze tak długo będą żyć między nami tzw "piraci"
którzy z chęci wzbogacenia się lub z potrzeby zaspokojenia intelektualnego będą starali się zaoszczędzić kilka groszy
---Biblioteki są odpowiedzią na to-w kwestii książek
---Internet też może można by udoskonalić.... 
Odpowiedź Pingwinojad:
rgabrysiak napisał(a):Nie wiem co chcesz
osiągnąc pisząc ten post.Problem jest znany od dawna toczy się na ten
temat wiele dyskusji więc rozpoczynanie następnej chyba mija się z
celem.
Piractwo było, jest i chyba niestety nadal pozostanie.
Tylko zwróć, uwagę, czy te 9,99 nie jest już jakąś znaczącą granicą? Koszt opakowania, tłoczarki i nadruków.
Uważam,
że taka granica ceny jest obrazą dla profesjonalnych programistów i tym
bardziej powinno sie napiętnować tych którzy używają pirackich wersji
akurat tych gier. 9,99 nie jest kosztem zabójczym dla budżetu. A w
mojej ocenie nawet oferowanie przez osloskopy czy torrenty linków do
gier tak tanich jest wyjątkowo nieetyczne.
Odpowiedź sosen86:
Linuk$$$Pingwinojad napisał(a):Wiele osób zarzeka się na ceny, uważa, że ceny oprogramowania sa wygórowane i ich nie stać aby je płacić.
bo
to oczywiste że są i to dla wielu osób. dlaczego do tej pory tak mało
osób miało MS office? bo było poprostu za drogi. i albo sobie ktoś
ściągał pirata albo korzystał z OO. A dlaczego teraz tyle osób kupiło
nowego Office 2007? ponieważ cena 199 zł jest ceną bardziej przyjazną
dla przeciętnego użytkownika. I dlatego wróżę dobrą przyszłość akurat
temu produktowi. Natomiast dla użytko komercyjnego on jest nadal za
drogi i w tym przypadku OO z nim wygra.
Linuk$$$Pingwinojad napisał(a):Czy
np. ostatnia inicjatywa polskiej firmy CD Projekt, czyli multum
popularnych (zarówno starszych i nowszych) gier w cenie 9,99PLN,
odwiedzie ludzi od nielegalnego kopiowania/pobierania ich?
oczywiście
że tak. przynajmniej część osób napewno tak a to już jest duży sukces.
tak samo jest też z programami. Mogę podać swój przykład: nie kupiłbym
nigdy klienta poczty (a dokładnie The Bat) za 150 zł czy ile on tam
kosztuje ale jak był w gaziecie która np. kosztuje 15 zł to z miłą
checią ją zakupiłem i mogę sobie korzystać z jak najbardziej legalnej
wersji bardzo dobrego programu pooztowego. W tym przypadku też cena
zadecydowała.
Linuk$$$Pingwinojad napisał(a):Dlaczego,
mimo, ze ceny Windows są wysokie (aczkolwiek są podobne do cen
komercyjnych Linuk$ów) to Microsoft znajduje odbiorców na swoje
programy?
dlatego że windows jest dobrym
produktem a pozatym nie musimy przestawiać się na nowe systemy, uczyć
się ich obsługi itp. bo wiekszość osób miało od dawna styczność z
windowsem. koleją rzeczą jest to że na windowsa jest o wiele więcej
programów i nie znajdziemy zamienników do niektórych z nich na linuksa.
Mój komentarz:
Tak więc mozna zauważyć, że CCC, Cena Czyni Cuda, to, że Microsoft oferuje płatne systemy, nie może go deprecjonować, wszakże Linuk$y też sa płtne. Ale dochodzi jeszcze inny aspekt, mianowicie czas i koszty poświęcone nauce nowego systemu, oraz straty moralne wynikłe z niemożności uruchomienia zakupionego oprogramowania na Linuk$ach.
Tak więc uważam, że lepiej zapłacić i mieć spokój, niż co prawda za darmo, ale spędzac pół dnia na forach pytając się jak zainstalowac coś czego nie ma w repo, albo pytac się co to jest repo...albo pytac się dlaczego moja drukarka nie działa....etc.
Takie prozaiczne problemy wystepujące z Linuk$em, na szczęście skutecznie zniechęcają potencjalnych użytkowników od tego systemu. Ale jeszcze bardziej zniechęcają odpowiedzi Linuk$iarzy na pytania begginerów, albo odsyłają do Gógla...skąd to znamy..., albo olewają poczatkujacych, najzwyczajniej sa zajęci szerzeniem nachalnej propagandy...
Co do gier (które sa domeną Windows - i czasem MacOS X) uważam za nieetyczne jeśli przy tak skandalicznie niskiej cenie są piracone.
skomentuj (29)
Oto nadszedł wiekopomny dzień, kiedy zabanowano mnie po raz pierwszy.
Nie czuję urazy, rozumiem, że mając regulamin na trzy kartki A4, można mnie wyrzucic na wiele sposobów.
Aczkolwiek doczytałem. Wydaje mi się, że administratorzy nie moga sobie poradzić, z kimś kto nie mysli tak jak oni.
Nie ich wina, to wina ideologii open, oraz popularności jaką niestety zdobywa taka miernota jak Linuk$.
Rozumiem też, ze smutno jest Wam obcować z kimś kto w dyskusji uzywa argumentów i to nie koniecznie ze strony pokroju getthefacts... rozumiem, że Wszyscy powinniśmy kochac to co wyprodukuja ludzie z Open, ze wszyscy powinniśmy korzystac z dobrodziejstwa z którego nikt nie korzysta nazywanego ODF czy innego które nie potrafi nic konkretnego uruchomić nazywanego Linszit...
Oczywiscie, nie wolno otwarcie i odwaznie mówic, tego co wie 99.3% ludzi używających komputerów, tego, że Microsoft jest dobra firmą oferująca dobre programy.
Rozumiem, że szczycicie się współpraca z Microsoftem, jednoczesnie robiac mu koło dupy.
Wspierając ideologię Open. Nie jest dobrze, kiedy z jednej strony "organizuje się srodowisko" Microsoftowe, a z drugiej cieszy się, ze Wasz chlebodawca w Berlinie traci odbiorców (wśród policji). Nie było jeszcze w portalu newsa pozytywnego o OOXML, a przecież są takowe plusy.
Nie wspomina się tez o minusach ODF... a szkoda...
Nie wspomina się tez, że koszty szkoleń w użytkowaniu systemu Linuk$ są w Polsce czterokrotnie wyzsze niz w przypadku Windows... a najczęściej nawet takowe nie istnieją, nie ma podaży, bo nie ma popytu, stąd cena wysoka.
Ileż będzie jeszcze tej indoktrynacji, ile razy będzie się pluc na najdoskonalszy z istniejących systemów operacyjnych, ile jeszcze bedzie się oczerniac sektor oprogramowania komercyjnego jednoczesnie wychwalając ponadmiar Open.
Setki uzytkowników, przewaznie "X11.Linux-i686" sieją swoją propagandę, nie mówiąc prawdy, zwodząc słówkami jak Wine...które najzwyczajniej nie działa...
W czymże środowisko Open jest lepsze od produktów komercyjnych? W cenie? W idei?
Szkoda, że głos prawdy próbujecie uciszyć...smuci mnie to...ale nie na tyle, mam już nowe konto, i dalej szerzę prawdę.
Nie bójcie się, to tylko prawda, o rynku, o użytkownikach i o kulisach Open, nie powinna boleć.
Wasz oddany i usłużny
Pingwinojad
skomentuj (21)
Otóż należy zacząć od tego, że istnieje coś takiego jak Wikipedia,
nazwa ma kojarzyć się z Encyklopedią, ale nią nie jest i nigdy nie będzie.
Jest po prostu zbiorem mniej inteligentnych lub bardziej wypowiedzi użytkowników.
Żadna z tych wypowiedzi, nie jest wyprodukowana przez jakąś instytucję naukową,
roi się w tej Wykipedzi od błędów, niekoniecznie od takich jak Henryk Batuta,
ale zaręczam: sąa setki wiele gorszych. Ja sam, średnio raz dziennie zmieniam
jakiś dowolny artykuł tak aby coś skopać. Oczywiście czasem się zgapią,
że coś jest nie tak, ale ileż wspaniałych chochlików udało mi się przemycić.
Przez prawie pół roku bardzo lubiana przez wszystkich substancja chemiczna,
zamiast dwóch atomów wodoru w cząsteczce miała (sic!) 3.
To taka nowa miejska rozrywka: wprowadzić ludzi w błąd.
Bez ściemy, Wikipedzia jest fajna i głupia za razem.
Daje mi duzo satysfakcji kiedy podmienię komuś jakieś dane,
kiedy coś dopiszę, kiedy wrzucę fotkę z zastrzeżonymi danymi,
kiedy cofnę w historii edycji do fazy początkowej.
Kiedy Maria Antonina zostaje zgłoszona do SDU;PPP

Ale nie o tym chcę pisać, chciałem opisać dziwne profile psychologiczne Wikipedystów, otóż:
1. Społecznicy
Piszą i piszą i piszą i pisza i piszą i piszą i administrator-idiota
im wszystko wykasuje, pod gównianym pretekstem.
2. Aktywiści
Piszą namiętnie, całkowicie "NIE ENCY" tylko po to aby dac radość
z usuwania administratorowi-idiocie.
3. Wspaniali
Ci którzy wiedzą co chcą przeczytac administratorzy i piszą to
i po kilkuset artykułach i kilku tysiącach edycji zostają modkami...a biurokracja jak cholera
4. Krzykacze
Rzucają się, nawet administratorzy mają z nimi problemy, najgorsi sa Ci co łączą sie przez
OpenDNSy i proxy i co chwilę zmieniają adres IP, bo nie sposób ich zablokowac.
5. Wandale
Lubią wkleić sobie do artykułu o Papieżu Polaku zdjątko penisa, albo sztucznej vaginy...
Są ciekawymi ludźmi, potrafią nieźle wkurwić głupich biurokratów
6. Biurokraci
Gorsi od Wandali, są to tacy ludzie dzięki którym Wiki się zwija zamiast rozwijać.
Mają pozorną władzę, ale puste lodówki, biedulki,
7. Administratorzy
To taki rodzaj blondynek, które jednym kliknieciem niszczą dorobek ludzkości.
Żartuję, na ogól to niespełnieni frustraci, którzy nic innego nie osiągnęli.
Lubią gnebić wszystkie inne kategrie oprócz Biurokratów.
8. Roo72
Czort wie co to jest, wydaje się, że Bot jakiś. Taki wrzód co katuje każdego i zawsze.
Ma swoje słuszne poglądy, kto ma inne: wypierdalać!
Dzięki tym ludziom, miliony polskiej młodzieży co roku przynosi te same prace do szkół:
"Control Ce, Control V, będę nową pracę miał"
Ci wszyscy ludzie stworzyli najgłupszą społeczność świata: Polską Wikipedzię...
i największym ich głupstwem, jest nie myślenie, ze sa ynteligencją ale jest samowolne ograniczanie się...
Np. Fair Use...nikt nie wymagał aby to likwidowac, powodem było to, że Niemcy tak zrobili u siebie
to i w polsce też tak trzeba, Wikipedzia byłaby BOGATA w informacje i grafiki a jest biedna.
Np. jak informowac o Pepsi nie mogac umieścic jej Logo?!
A jak doprowadzili do zablokowania używania Fair Use? (Dozwolonego użytku)

A zebrało się 21 osób z Milionowej społeczności i zagłosowali 18 za tak
(aby zaprzestac publikacji Fotek FairUse), a
trzy na nie...wypierdalać... więc 18 za wywaleniem FairUse, czyli WSZYSCY.
Ot taka demokracja.
(Przebieg głosowania)
A ich tłumaczenie jest jeszcze bardziej GŁUPIE:
"Użytkownicy myśląc, ze Wikipedzia jest OPEN i GNU mogą mylić fotografie PD,
CC z Fair USE- więc wywalmy Fair Use i jesteśmy Open"
Jakby nie mogli oznaczyć tych fotografii czerwoną ramką... idioci
I ogólnie denerwujące jest to "źródło informacji", bogu dziękować, że normalni ludzie potrafią myśleć i wiedzą ile zła niesie ze sobą Wikipedzia. Jak propaguje odmóżdżenie. Jak niszczy komórki mózgowe...
-----------------------
CYTAT DO GG:
Pani Boziu, spraw, żeby Wikipedia upadła...
------------------------
EDIT (27.02.08):
Miałem zamiar dopisac w komentarzu, ale dokleje tutaj:
Uzytkownicy Wikipedzi sa jacyś dziwni, obmyslili sobie nie tylko nowy feudalny ustrój biurokratyczny ale też własną nowomowę:
"ENCY" i "NIEENCY", "CZYWIESZ"
aby określić czy jakiś artykułu jest Encyklopedyczny lub Nie encyklopedyczny, nie umieją napisać po polsku... smutne, a najsmutniejsze, że sami sobie ustalają kryteria co do ENCY i NIEENCY
Inny problem, jest z tym, ze chcąc wyszukac jakieś informacje ciągle wyświetla się Wikipedzia, a może ja nie chcę się dowiedzieć o czymś z Wikipedzi, moze ja wolę publikacje sprawdzone, może ja wolę coś ze stron uniwersyteckich...ale nie Wikipedzia i mądrość pryszczatych Wikipedzistów...hmmm...a może Wikipedrastów czy Wikipedziaków? W każdym bądź razie ludzi którzy myślą, ze naprawdę stanowią trzon polskiej inteligencji... może stanowią, ale napewno nie inteligencji, co najwyżej ynteligencji...
Nastepnie, ta ynteligencja nie może wrzucić pieprzonego okienka z reklamą aby utzrymać cholerne serwery, tylko bawi sie w datki.
Jedno okienko wielkości 50x20px w połączeniu z AdSensem czy innym monopolistycznym ustrojstwem Gógla mogłoby nie tylko dac kasiorkę na utrzymanie, ale i na rozwój... ależ po co... jak można bawić się w składki... stąd liczę, że kiedyś składek zabraknie i Wikipedzia upadnie.
Kolejnym zidioceniem są Wieze i wieżyczki, ja osobiście zaręczam, że mam więcej umiejetności i nie musze ich wpieprzać w Wieżę Wawel, mam swoją cenę...a taka autolustracja jest szczytem zapatrzenia w siebie... Najzwyczajniej...chwalą się

Ale najsmutniejsze jest to, że Ci ludzie wyrabiają sobie mylne przekonanie o byciu naukowcami.
Po cholere nam Britanica i Uniwersytety jak jest Wikipedia?
W ogole Podstawówki, Gimnazja i Licea zamknącć niech dzieci się z wikipedzi uczą.
Wikipedzia musi odejść!
Wikipedzia musi upaść.
skomentuj (165)
Mała popularność Windows Visty...

O dziwo, Linuk$ mimo, że o 16 lat starszy (i 16 lat dłużej na rynku) to nie zdołał przebić płatnego systemu operacyjnego Microsoftu. Zdobyć taką ilość rynku tak ogromnego, to wyzwanie warte brawa... Vista kilkanascie razy więcej niz Linuk$...
zauważcie, że Vista jest systemem płatnym. Po roku obecności Visty na rynku, system ten ma 14,25 razy więcej rynku polskiego...
Kolejny Mit o zmuszaniu do kupna komputerów z zainstalowaną Vistą
Laptopy BEZ SYSTEMU operacyjnego
w cenach od 1500 do 6.500 PLN - około 525 modeli - oferta wystarczająca by ukontentować każdego maniaka
Od teraz, jeśli ktoś powie, ze Microsoft ZMUSZA do kupowania komputerów z Vistą, to go wyśmieję i uznam za głupiego.
Mając taki wybór trzeba być idiotą aby myśleć, ze w ogóle ktoś może kogoś do czegoś zmusić.
I mit o tym, że 5 z 6% Visty na rynku przerzuciło się na XP.
Badania sa przeprowadzane na działających systemach, których ludzie używają.
Jesli ktoś Twierdzi, że z tych przykładowych 6% az 5 pkt. procentowych od razu po zakupie zamienia na XP to jest jakis głupi. Gdyby tak było to Vista nie miałaby 6% tylko 1%, to co ranking.pl pokazuje to FAKTYCZNA ilość użytkowników korzystajaca z Visty, podane w procentach. Więc kolejny mit (kłamstwo) obalone.
Kolejny Mit o tym, ze Aero jest odpowiedzią na Beryle itp.
Daty pierwszych publikacji (za znienawidzonym źródłem dezinformacji: Wikipedzią)
Beryl - 18 września 2006 r
Compiz - styczniu 2006.
Aero - Pierwsze wersje interfejsu w jego obecnej postaci pojawiły się w wydaniu 5270 systemu Windows Vista w grudniu 2005
Aero & Aqua - Prawda: Microsoft kopiuje MacOS X pod względem Designu
Aqua - 13 września 2001 roku.
Aero 4 lata później...
Dowód: http://uk.youtube.com/watch?v=MDNuq94Zg_8
ale to dla wygody użytkowników Windows Vista, skoro pewne rozwiązania są hmmm dobre...
SPOTLIGHT - plagiat?
Otóż, niektórzy sądzą, ze wśród rozwiązań ściągniętych z MacOS X jest też Spotlight...otóż nie
Za znienawidzonym źródłem dezinformacji: Wikipedzią:
Spotlight - innowacja wprowadzona w systemie operacyjnym Apple'a - Mac OS X w wersji 10.4. Służy do błyskawicznego wyszukiwania w komputerze dokumentów, obrazów, muzyki, aplikacji, ustawień systemowych i innych danych zgromadzonych na komputerze.
Pod względem funkcjonalności i wyglądu przypomina wyszukiwarkę w systemie Windows - Vista (w pasku Start), która była obmyślona przez Microsoft i umieszczona w pierwszych wersjach beta systemu Longhorn (Vista) na początku 2003
roku, czyli ponad dwa lata przed prezentacją Spotlighta przez Apple.
Spotlight był odpowiedzią Apple na taką samą funkcjonalność
przedstawioną przez Microsoft. Jednak, mylnie uważa się, że to
Microsoft podrobił rozwiązanie Appla - co jest nieprawdą.
--------
Mac OS X 10.4 Tiger został opublikowany w 2005 roku
Pasek wyszukiwawczy w Vista został opublikowany ponad dwa lata wczesniej w Becie Longhorna... 2003
Microsoft kopiuje rozwiązania bezpieczeństwa z Linuksa - PRAWDA
Prawda. Ale to dla naszego dobra.
M.in.
Za znienawidzonym źródłem dezinformacji:
User Account Control (
UAC) - technologia podwyższonej ochrony wprowadzona w systemie operacyjnym
Microsoft Windows Vista. Poprawia wydatnie bezpieczeństwo
Windows poprzez ograniczanie dostępu aplikacji do działania tak długo, aż administrator systemu nie autoryzuje dla nich dostepu
[1][2]. W efekcie zapobiega wykonaniu kodu bez zezwolenia użytkownika. Jest to rozwiązanie bardzo podobne do tego zastosowanego w
Ubuntu[1].
Praca na domyślnym koncie Usera
Dotycczas w Systemach Windows Pracowało się na kocie Administratora (Roota - dla niekumatych), w Windows Vista juz nie. System domyślnie podczas instalacji proponuje prace na koncie zwykłaego użytkownika.
Wprowadzono dziesiątki zmian, zarówno w kernelu systemu jak i sposobach pracy, warstwach aplikacji i sterowników, czy chociażby rozbudowanie nadawania uprawnień do przeglądania katalogów i nadawanie atrybutów plikom na dysku twardym... czy zabezpieczenia przed niepowołanym wykonaniem dowolnego kodu...
setki setki setki rozwiązań
============
ps. Wielu się zastanawia dlaczego, krytykuję Wikipedzię i jednocześnie kopiuje z niej teksty...otóż istnieją przynajmniej dwie drogi i dwa sposoby:
1. Gdy brakuje Ci argumentów, wejdź na wiki, dopisz sobie, a później się na nie powołuj
2. Osoby korzystające z Wikipedzi, ufają bezgranicznie w jej teksty...zapytajcie biednych nauczycieli którzy na każdej lekcji słyszą takie same referaty....
1. Jest łatwiej zrobić Control+C i Control+V = będę nową pracę miał, niż używać własnego mózgu, lub ubliżyć sobie korzystając z książkowego produktu PWN-u...
2. 9/10 Administratorów zapytanych: Co to jest "Encyklopedia"?, wskazało na "danie kuchni włoskiej", jeden za Encyklopedię uznał Wikipedię (mimo rozbieżności nazw) - ale z zastrzeżeniem "dania kuchni włoskiej"....
Schopenhauer w grobie się przewraca, ale tu księżyca nie odkryto...
skomentuj (19)
Spostrzeżenia dotyczące braku rozsądnej proporcjonalności newsów na vortalu dobreprogramy.pl
Na 15 newsów 23 lutego 2008, jeden jest o złapaniu pirata, zostaje 14, 2 o bezpieczeństwie sieci, zostaje 12, jeden to gra tygodnia - zostaje 11, są też dwa o firmach prywatnych GG i Corel, czyli zostaje 9, a wśród nich:
"iTunes 7.6.1" - czyli coś dla 0,2% użytkowników Apple'a.
zostaje 8, a wśród nich:
1."Kadu 0.6.0 RC4"; 2."Novell atakuje na wesoło :-)"; 3."Coraz więcej imprez promujących Linuksa"; 4."FSF Europe krytykuje zmiany w polityce Microsoftu"; 5."Ubuntu 8.04 Alpha 5"; 6."Wine 0.9.56 - milowy krok ku pełnej kompatybilności?"
zostaje dwa:
1."Vista SP1 x64 dostępna?";
2."Konwertery dla Maca znów opóźnione"
Okazuje się, że reprezentacja wiodących systemów operacyjnych równa się:
MacOSX:1
Windows:2
Linux:6

Nawet jeśliby uznać newsy o iTunes, GG i o Corelu za takie z grupy Windows, to proporcja wyniosłaby 6:5 (Linuk$ - 6) do (Windows - 5) - aczkolwiek, news o GG nie dotyczy systemu operacyjnego czy programu GG, ale hmmm wyników finansowych firmy, stąd trudno go zaliczyć do Windowsowych. Więc proporcja 6:4... Linuk$ jakby nie popatrzec wygrywa... coś tu jest nie tak
przekładając to na proporcje rynku komputerowego w Polsce:
1.Windows 99.3%
2.Linux 0.4%
3.MacOSX:0.2%

odczuwam lekkie nieoszacowanie zapotrzebowania rynkowego.
Jeśli Linuksa dotyczących newsów jest 6 i Linuks to 0,4% rynku, to dla Windowsa ( i programów windowsowych) powinno być (układając proporcję) patrząc po liczbie newsów o Linuksie to na 1% popularnosci OS przypadałoby 15 newsów... stąd Linuks mając 0,4% ma 6 newsów, a Windows mając 99,3% rynku, powinien mieć tylko 1489,5 newsów!!! A o Apple powinno być hmm jakieś 3 newsy... to jest prosta proporcja...matematyczna
Stąd tez moje obywatelskie zapytanie, dlaczego Redakcja Vortalu:
1.Uprawia tak agresywną propagandę Linuk$ową?
2.Skoro już musi ją uprawiać, to dlaczego nie stworzy tego działu linux.dobreprogramy.pl?
3.Nie oferuje żadnych programów dla Linuk$iarzy tylko same dla Windowsiarzy?
skomentuj (59)